W poniedziałek 6 lutego o godz. 19.00 w siedzibie Agencji Reklamowej Kameleon Colours - Piła, ul. Wawelska 108, odbędzie się zebranie wszystkich kolarzy zrzeszonych w KameleonTeam oraz tych, którzy chcieliby do nas dołączyć. Obecność obowiązkowa.
W ostatni weekend nasz drużyna hokeistów z KAMELEONTEAM rozegrała dwa mecze rundy rewanżowej. W piątek 27 stycznia podejmowaliśmy drużynę Lodołamaczy Wałcz – lidera tabeli. Z kolei w niedzielę derby Piły, spotkanie z Żółwiami Piła. Pierwsze spotkanie to chyba żnajgorsze z dotychczasowych rozegrane przez naszą drużynę. Nie chodzi tutaj o wynik ale o widowisko. Nieskładne akcje, niedokładne podania, stały pressing drużyny przeciwnika nie pozwolił wypracować groźnej sytuacji. Po raz kolejny do wytężonej pracy zmuszony był nasz bramkarz – „Ochocky” ale nawet to nie uchroniło nas przed sromotną porażką i stratą aż 13 bramek. Dla Kameleonów najwięcej bramek strzelił Łukasz Szponder – 4, jedną zaliczył „Mario” W drużynie Lodołamaczy najwięcej trafień uzyskał Adam Krasocki oraz Mauadoński Patryk po 5. Patryk rozpoczął koncert strzelecki już w pierwszej tercji, w ostatniej zamienił się z Adamem, dwa trafienia dla Daniela Kozłowskiego i jedno dla Łukasza Jurczyszyna.
KAMELEONTEAM - ŻÓŁWIE PIŁA 04:09 (1:2, 1:4, 2:3)
Po piątkowym spotkaniu i weryfikacji składu (obecni kibice na meczu wiedzą o co chodzi) przystąpiliśmy w pełni zdeterminowani i zmotywowani do rewanżu z Żółwiami. Na pierwszą bramkę musieliśmy wyjątkowo długo czekać w porównaniu do poprzednich spotkań. Celnym strzałem w 12 minucie popisał się Tomasz Szwajorek (Żółwie). Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać bo minutę później do bramki Żółwi celnie strzela „Mario” Taki obrót sytuacji pozwalał mieć nadzieję na wyrównaną walkę. Niestety przed końcem pierwszej tercji tracimy kolejną bramkę. Druga tercja to niestety kontynuacja pierwszej na korzyść Żółwi – tracimy cztery bramki w bardzo krótkich odstępach czasu, odpowiadając zaledwie jedną strzeloną przez Bartka Dąbrowę na zakończenie drugiej tercji. W trzeciej odsłonie dało się zaobserwować trochę pozytywnej złości z naszej strony. Determinacja w próbach strzeleckich doprowadziła w końcu bramkarza Żółwi to wytężonej pracy. Stało się to pewnie za przyczyną straty 3 bramek w ciągu pierwszych 4 minut ostatniej tercji dlatego ostatnie strzały należały do Kameleona - szkoda że tylko dwa celne. Na listę strzelców w naszej ekipie ponownie wpisuje się Bartek(Dębas) oraz Kosmal.
Strzały: I KameleonTeam – Żółwie 14:22 II KameleonTeam – Żółwie 21:24 III KameleonTeam – Żółwie 22:20
Bramki Żółwie T.Szwajorek 12 min W. Ginter 14, 24, 27 min G.Bemowski 23, 37, 43 min M.Krutel 44, 45 min
Kameleon M.Dąbrowa 13 min B.Dąbrowa 38, 55min K.Kosmatka 59 min
W niedzielny wieczór po raz kolejny mogliśmy dopingować naszych zawodników z KAMELEONTEAM. Do rewanżowego spotkania z Siekierami Szamocin przystąpiliśmy w nieco osłabionym składzie ale mocno zmotywowani. Cały mecz mógł zakończyć się sensacyjnie bo jeszcze w połowie ostatniej tercji prowadziliśmy jedną bramką, niestety całe spotkanie przegraliśmy 7:8 Pierwsza tercja już chyba tradycyjnie, pierwszy strzał w kierunku bramki przeciwnika i od razu prowadzenie w czwartej minucie meczu. Tak jak w ostatnim spotkaniu konkurs strzelecki rozpoczyna Bartłomiej Dąbrowa. Siekiery nie dają jednak za wygraną i w miarę szybko rewanżują się doprowadzając do remisu . Kameleon skutecznie odpiera ataki i strzały z dystansu którymi próbują przebić się do naszej bramki zawodnicy z Szamocina. Z kolei w Kameleonie grający na ataku Krzysztof Kosmatka i Bartłomiej Dąbrowa próbują celnymi podaniami doprowadzić krążek jak najbliżej bramki przeciwnika. W 14 minucie kolejna zdecydowana akcja z naszej strony. Podanie popularnego „Dąbka” do Kosmatki strzał… wybicie krążka przez bramkarza Siekier, ponownie przejęcie przez Sebastiana Glamowskiego i ten umieszcza krążek w siatce przeciwnika. Po wznowieniu gry lekkie rozprężenie z naszej strony. Odkrycie pola przed bramką Olgierda skutkuje natychmiast przejęciem inicjatywy gości i utratą 2 bramek w przeciągu 3 min. Druga tercja należała jednak do KameleonTeam – dwie bramki Dąbka i jedna Krzysztofa Kosmatki daje nam wyrównanie na 5:5 i z takim wynikiem zawodnicy schodzą na przerwę. Należałoby tutaj wspomnieć że wynik byłby bardziej korzystny dla Kameleona bo oto w 34 min meczu po strzale Dąbka krążek odbija się od parkanów bramkarza Siekier który traci go na chwile z oczu co ponownie wykorzystuje Bartek na dobicie i umieszczenie w bramce. Niestety w czasie zamieszania sędzia nie dostrzega krążka sądząc że został zatrzymany przez bramkarza i decyduje się na wznowienie gry od tercji przeciwnika. Trzecia tercja rozpoczyna się od przejęcia inicjatywy gospodarzy i szybkim strzale Bartka Dąbrowy który ustala wynik na 6:5 dla Kameleona. Siekiery odpowiadają szybko doprowadzając do wyrównania. Remis nie trwa długo. Po zaciętej walce w polu przeciwnika skuteczną dobitką popisuje się popularny „Mario” wpisując się po raz drugi na listę strzelców. Prowadzimy 7:6 i zanosi się na małą sensacje. Do końca pozostało już niewiele minut ale po utracie prowadzenia Siekiery rozpoczynają konkurs strzelecki. Robi się naprawdę gorąco pod bramką Olgierda. Zawodnik gości - Sebastian Gembiak wydaje się nie odpuszczać i to dzięki niemu Siekiery zdobywają kolejne dwie bramki przed końcem spotkania. Trzeba podkreślić że mimo przegranej spotkanie było bardzo emocjonujące i wyrównane. Kameleon odpowiadał szybko na każdą utratę bramki i co najważniejsze nie stracił woli walki do końca meczu. Strzały: I Kameleon – Siekiery 15:21 II Kameleon – Siekiery 16:17 III Kameleon – Siekiery 11:25
Bramki: Bartłomiej Dąbrowa 4, Sebastian Glamowski 1, Krzysztof Kosmatka 1, Mariusz Dąbrowa 1 dla KameleonTeam oraz Sebastian Gembiak 4, Łukasz Sokołowski 2, Marcin Szulc 1 Mirosław Marczyński 1 dla Siekiery Szamocin
Kary: Sebastian Gembiak 2 min, Błażej Marczyński 2min.
Do meczu drużyny przystąpiły w składzie: KAMELEONTEAM: Olgierd Ochocki (bramka), Mario Dąbrowa, Bartłomiej Dąbrowa, Krzysztof Kosmatka, Maciej Chabowski, Robert Judycki, Sebastian Glamowski, Mateusz Gołaś SIEKIERA SZAMOCIN: Patryk Zieliński (bramka) Marcin Szulc, Mirosław Marczyński, Adam Marczyński, Błażej Marczyński, Andrzej Borucki, Marcin Dębicki, Marek Zieliński, Sebastian Gembiak, Łukasz Sokołowski.
Spotkanie sędziował Tomasz Szwajorek
Kolejne dwa mecze już w najbliższy Piątek (27.01) z Lodołamaczami Wałcz oraz w Niedziele (29.01) z Żówiami Piła. Zapraszamy wszystkich do kibicowania naszej drużyny.
W dniach 13-15 stycznia 2012 roku odbyło się pierwsze zimowe zgrupowanie kolarzy w Szklarskiej Porębie na nartach biegowych. Grupa na razie skromna jeżeli chodzi o liczebność, ale mająca "niezłą petardę" w nogach ;) - zainteresowani wiedzą o co chodzi... Liczymy, że kolejny wyjazd będzie już w szerszym gronie.
Klub nasz staje się powoli „Klubem multi-sportowym”; kolarstwo szosowe, MTB, hokej, biegi, już niedługo siatkówka, a ja chcę wam przybliżyć dyscyplinę, w której ja będę reprezentował barwy KAMELEONTEAM. Mam nadzieję, że po tym artykule znajdą się osoby, które dołączą do mnie na treningach i startach w zawodach. TRIATHLON – wszechstronna dyscyplina sportowa będąca kombinacją pływania, kolarstwa i biegania. Zawodnik kolejno płynie, jedzie na rowerze i biegnie, a czas końcowy obejmuje również zmianę stroju sportowego. Pierwszy triathlon zorganizowano 25 września 1974 r. w San Diego w Kalifornii (USA) na dystansie 500 jardów (457,2 metra) pływania, 5 mil (8,047 kilometra) jazdy rowerem i 6 mil (9,656 kilometra) biegu, a w 2000 roku wszedł do rozgrywek olimpijskich na Igrzyskach w Sydney. Olimpijskie zawody są rozgrywane na dystansach 1,5 km/40 km/10 km. Najbardziej znaną imprezą są zawody na Hawajach – IROMAN 3,8 km pływania, 180 km roweru i 42 km biegu. Ja oczywiście zacznę od małych dystansów. Już w ubiegłym roku spróbowałem jak to smakuje i mi … się spodobało. W planach mam udział w Pucherze Polski w Triatlonie MTB; 750 m, 20 km, 5 km, a imprezą roku ma być dla mnie udział w MP w pół IRONMEN tj; 1900m, 90 km i 21 km biegu. Treningi rozpocząłem już w listopadzie. Oczywiście najbardziej boję się ostatniej dyscypliny, czyli biegu. To że jest on na końcu i tu mam też mam największe braki i najmniej doświadczenia. Jednak jestem dobrej myśli i mam nadzieję że zawody te ukończę.
Aby Was zachęcić do próby udziału w tej pięknej dyscyplinie sportu zapraszam do oglądnięcia krótkiego filmu
a dla posiadających więcej wolnego czasu polecam wyśmienity film o trudach i pięknie tego sportu. Polecam.
W pierwszym plebiscycie na Najpopularniejszego Kolarza naszego miasta wygrał na szczęście zawodnik nie tylko najpopularniejszy, ale również najlepszy wśród nas w tym „marnym” sezonie 2011. Wielkich sukcesów nie było, jednak wielu z nas osiągało bardzo dobre wyniki na poszczególnych zawodach. Nie podam liczby zwycięstw oraz drugich i trzecich miejsc w sezonie 2011, czy to na szosie czy w MTB lub podczas maratonów szosowych. Jednak po chwili przeliczeń w głowie, nie skłamię jeśli podam liczbę około 100 miejsc w pierwszej trójce. To chyba nie był aż tak zły sezon, choć tytuł mistrzowski wywalczyła tylko Asia podczas Finału Family Cup w Kielcach. Sezon 2012 już rozpoczęty. Podczas treningów słyszę wiele deklaracji. Miejmy nadzieję że w miesiącu grudniu kiedy ogłosimy drugi plebiscyt będzie z kogo wybierać, bo być najpopularniejszym to fajnie rzecz, jednak być najlepszym to coś więcej. Więc koleżanki i koledzy czas zabrać się do pracy, aby w grudniu się nie było, że za rok to ja im pokaże … jak co roku:)